wtorek, 28 sierpnia 2007

Premier Izraela spotkał się z prezydentem palestyńskim

Od lewej: Mahmud Abbas i Ehud Olmert/ Reuters

Premier Izraela Ehud Olmert i prezydent Autonomii Palestyńskiej Mahmud Abbas rozmawiali dzisiaj na temat dalszej budowy państwowości palestyńskiej, ale ich dyskusja miała charakter ogólny - poinformował obecny przy rozmowach doradca Abbasa Saeb Erekat.

- Rozmowy te nie osiągnęły poziomu szczegółów - powiedział Erekat dziennikarzom. Olmert przyjął Abbasa w swej oficjalnej rezydencji w Jerozolimie. Według rzecznika rządu izraelskiego Dawida Bakera, Abbas i Olmert rozmawiali przez dwie godziny sam na sam, przy czym poruszali zasadnicze kwestie prowadzące do utworzenia dwóch państw dla dwóch narodów. Baker odmówił sprecyzowania, jakie były tematy rozmów. Abbas, którego administracja straciła w czerwcu kontrolę nad Strefą Gazy na rzecz radykalnego ugrupowania Hamas, spotkał się poprzednio z Olmertem trzy tygodnie temu w Jerychu na Zachodnim Brzegu Jordanu. Według izraelskich komentatorów politycznych, Olmert nie zamierza podejmować żadnych zasadniczych decyzji w kwestii palestyńskiej, by nie rozdrażniać współtworzącej jego rząd skrajnej prawicy. - Nie chcę pomniejszać znaczenia tych negocjacji, ale również nie chcę pobudzać oczekiwań - zaznaczył Erekat. Dodał, iż Olmert i Abbas będą nadal "podejmować wszelkie wysiłki" na rzecz utworzenia państwa palestyńskiego.

Źródło: Rzeczpospolita/ Reuters

Ochody Święta Lotnictwa


W poniedziałek i wtorek odbyły się centralne uroczystości związane ze Świętem Lotnictwa. W poniedziałek, 27 sierpnia o godz. 19.00 na placu ceremonialnym przed Pomnikiem ku Czci Lotników Polskich Poległych w latach 1939 – 1945 odbył się Apel Pamięci.

"Jesteśmy tu, aby oddać hołd bohaterom w lotniczych mundurach, dzięki którym żyjemy w wolnej i niepodległej ojczyźnie" – powiedział gen. broni pil. Andrzej Błasik, dowódca Sił Powietrznych. I dodał - "Zebraliśmy się na warszawskim placu przed Pomnikiem ku Czci Lotników Polskich Poległych w latach 1939 – 1945, na którym wyryto ponad 2100 nazwisk pilotów spoczywających na cmentarzach rozproszonych po całym świecie".
W apelu wzięli udział m.in. Ryszard Kaczorowski, ostatni prezydent Polski na uchodźstwie, Jacek Kotas, podsekretarz stanu w MON, a także uczestnicy V. Światowego Zjazdu Lotników Polskich, wśród nich dowódca dywizjonu 306 i 315 gen. pil Tadeusz Andersz. Delegaci zjazdu złożyli wieńce pod pomnikiem i wpisali się do księgi pamiątkowej SP. Uroczystość uświetnił przelot zespołu akrobacyjnego Orlików.
We wtorek, w Katedrze Polowej WP odbyła się msza św., którą w intencji lotników i personelu naziemnego celebrował Biskup Polowy Wojska Polskiego gen. dyw. Tadeusz Płoski.
Następnie przed pomnikiem poświęconym lotnikom, którzy zginęli w czasie drugiej wojny światowej, w hołdzie poległym wieńce złożyli m.in. prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski, Minister Obrony Narodowej Aleksander Szczygło, Szef Sztabu Generalnego WP genenerał Franciszek Gągor, przedstawiciele lotnictwa wojskowego i cywilnego oraz weterani. Nad zebranymi przeleciał szyk czterech odrzutowców szkolno-treningowych Iskra, które pozostawiły na niebie biało- czerwoną smugę.
Ostatnim punktem obchodów była uroczysta zbiórka w Dowództwie Sił Powietrznych, podczas której 13 pilotów wyróżniono, nadawanym przez Ministra Obrony Narodowej, tytułem "Zasłużony Pilot Wojskowy", a 15 uhonorowano przyznawaną przez dowódcę Sił Powietrznych Statuetką "Ikara".

***

Tytuł honorowy "Zasłużony Pilot Wojskowy" nadawany jest od 2000 roku. Do tej pory wyróżnionych zostało 121 pilotów wojskowych - 118 po raz pierwszy i 3 po raz drugi.

W tym roku do wyróżnionego grona dołączyło kolejnych 13 pilotów, którym Minister Obrony Narodowej nadał ten zaszczytny tytuł decyzją Nr 814/Pers. z dnia 1 sierpnia 2007 r. w sprawie nadania tytułu honorowego „Zasłużony Pilot Wojskowy”:

1) płk pil. Marek BYLINKA – zastępca komendanta WSOSP;

2) płk pil. Władysław LEŚNIKOWSKI – dowódca 32 Bazy Lotniczej;

3) kmdr por. pil. Roman TAŃSKI – dowódca 28 eskadry lotniczej Brygady Lotnictwa Marynarki Wojennej;

4) ppłk pil. Bogusław SKRABUT – szef Wydziału Szkolenia Lotniczego WSOSP;

5) ppłk pil. Andrzej SOWA – szef szkolenia 2 Ośrodka Szkolenia Lotniczego;

6) ppłk pil. Tomasz KRZYŻAK – starszy inspektor bezpieczeństwa lotów WSOSP;

7) ppłk pil. Stanisław JAWORSKI – starszy specjalista Oddziału Użytkowania i Prób w Locie Dowództwa Sił Powietrznych;

8) kmdr por. pil. Jarosław CZERWONKO – starszy specjalista Oddziału Lotnictwa Dowództwa Marynarki Wojennej;

9) mjr pil. Marek SZYMANIAK – dowódca 1 eskadry śmigłowców 1 dywizjonu lotniczego 25 Brygady Kawalerii Powietrznej;

10) kmdr ppor. pil. Wiesław ROMAN – szef szkolenia 29 eskadry lotniczej Brygady Lotnictwa Marynarki Wojennej;

11) mjr pil. Jan MLECZKO – inspektor bezpieczeństwa lotów – szef sekcji 3 eskadry lotnictwa transportowo-łącznikowego;

12) mjr pil. Włodzimierz BERNAT – specjalista Wydziału Szkolenia Lotniczego WSOSP;

13) mł. chor. szt. pil. Andrzej OLEWNICZAK – młodszy pilot 2 klucza śmigłowców 2 eskadry śmigłowców 1 dywizjonu 25 Brygady Kawalerii Powietrznej.

Źródło: MON

W starciach w Karbali zginęło 10 osób, zarządzono godzinę policyjną, ewakuacja pielgrzymów


Co najmniej dziesięć osób zginęło a kilkanaście zostało rannych w starciach w irackim mieście Karbala, gdzie setki tysięcy irackich szyitów obchodzą swoje święto.

Według agencji Reutera zginęło sześć osób, a 28 zostało rannych.Na czas nieokreślony zarządzono godzinę policyjną i ponad milionowi pielgrzymów nakazano opuszczenie miasta.Iracka policja podała, że lokalne władze zaczęły ewakuować pielgrzymów z tego świętego dla szyitów miasta. Według policji autokary czekają na pielgrzymów, by wywieźć ich z Karbali.Do niepokojów doszło w rejonie jednego z najświętszych miejsc kultu szyitów - mauzoleum imama Abbasa. Niedaleko świątyni grupa uzbrojonych ludzi starła się z siłami porządkowymi. Policja określiła sytuację przed południem jako "bardzo napiętą". Korespondent agencji Reutera pisze o ciałach zabitych, niesionych przez pielgrzymów i odgłosach wymiany strzałów. Policja i wojsko usunęły pielgrzymów z głównego placu Karbali pomiędzy świątyniami imama Husajna i imama Abbasa. W ich kierunku zmierzają dodatkowe oddziały.W Karbali odbywają się ceremonie, związane z ważnym szyickim świętem, upamiętniającym datę urodzenia ostatniego z 12 szyickich imamów - Muhammada al-Mahdiego. Szyici wierzą, że Mahdi żyje w ukryciu i pewnego dnia powróci, aby na nowo ustanowić sprawiedliwość na świecie.

Źródło: Rzeczpospolita

Trzech żołnierzy NATO zginęło w ataku samobójczym


Trzech żołnierzy NATO zginęło, a sześciu zostało rannych we wschodnim Afganistanie w zamachu samobójczym - poinformowało dowództwo Sojuszu Północnoatlantyckiego w komunikacie.

Nie wiadomo, jakiej narodowości były ofiary ataku. Nie jest także znane dokładne miejsce zamachu.
NATO ujawniło jedynie, że żołnierze pracowali przy budowie mostu w czasie, gdy zamachowiec-samobójca zdetonował ładunki wybuchowe przymocowane do ciała. Wchodzili oni w skład Międzynarodowych Sił Wsparcia Bezpieczeństwa w Afganistanie (ISAF).

Źródło: Rzeczpospolita

Zakładnicy południowokoreańscy zostaną "wkrótce" uwolnieni


Rzecznik talibów poinformował we wtorek, że 19 południowokoreańskich zakładników, porwanych w Afganistanie w połowie lipca, zostanie "wkrótce" uwolnionych.

W Ghazni na południu Afganistanu wznowione zostały we wtorek bezpośrednie rozmowy talibów z wysłannikami rządu Korei Południowej.
Rozmowy dotyczą warunków zwolnienia 19 Koreańczyków. - Liczymy, iż tym razem spotkanie przyniesienie rozwiązanie problemu - powiedział rano we wtorek gubernator prowincji Ghazni Miradżuddin Pattan.
Talibowie 19 lipca porwali w prowincji Ghazni 23 południowokoreańskich chrześcijańskich wolontariuszy. Dwaj z nich zostali zabici przez porywaczy; następnie dwie kobiety zwolniono ze względu na zły stan zdrowia. Obecnie w rękach porywaczy znajduje się 19 Koreańczyków - 14 kobiet i pięciu mężczyzn.

Źródło: Rzeczpospolita

Rosja gotowa rozmieścić broń atomową na Białorusi


Kreml może rozważyć rozmieszczenie broni atomowej na Białorusi w ramach odpowiedzi na lokalizację elementów amerykańskiej tarczy antyrakietowej w Europie Środkowej - oświadczył ambasador Rosji w Mińsku Aleksandr Surikow.

- Zależy to od poziomu naszej politycznej integracji z Białorusią - powiedział ambasador Surikow agencji Interfax-Zapad. - To także zależy od opinii ekspertów, dyplomatów i wojskowych. To konieczne i możliwe; kiedy i jak? Mówię o miejscach związanych z bronią nuklearną - dodał. Białoruskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych zwróciło uwagę, że na Białorusi są już rosyjskie bazy wojskowe, jednak politycy z Mińska i Moskwy nie prowadzili dotychczas dyskusji na temat rozmieszczenia broni atomowej. - Czas pokaże, czy taka dyskusja w ogóle się odbędzie - powiedziała szefowa służb prasowych resortu spraw zagranicznych Białorusi Marija Wańszyna. Białoruska opozycja twierdzi, że opinia ambasadora Surikowa to nic innego, jak targowanie się Kremla z Białym Domem. Ewentualnemu rozmieszczeniu broni nuklearnej na Białorusi już ostro się sprzeciwia. - Tylko ktoś rozważający polityczne samobójstwo rozpocząłby negocjacje dotyczące rozmieszczenia broni atomowej - podkreślił lider opozycyjnej Zjednoczonej Partii Obywatelskiej Anatol Labiedźka. - Sprzeciwia się temu większość Białorusinów. Lebiedźka zaznaczył, że mieszkańcy Białorusi, kraju najbardziej poszkodowanego przez katastrofę elektrowni atomowej w Czarnobylu w 1986 roku, nie znieśliby umieszczenia w ich kraju broni jądrowej. Rosja ostro sprzeciwia się planom USA mającym na celu rozmieszczenie w Europie Środkowej elementów globalnej tarczy antyrakietowej i nie wykluczyła podjęcia środków zaradczych. Amerykanie chcą budowy stacji radarowej w Czechach i wyrzutni pocisków przechwytujących w Polsce. Władze USA prowadzą w tej sprawie negocjacje z Polakami, a Czesi już zgodzili się na radar na swoim terytorium.

Źródło: TVN 24

Polski konwój ostrzelany w Afganistanie


W poniedziałek, o godz. 23.37 czasu lokalnego (21.07 czasu polskiego) polski konwój został ostrzelany z ręcznych granatników przeciwpancernych. Żadnemu z polskich żołnierzy nic się nie stało.

Do zdarzenia doszło w odległości ok. 70 km na północny wschód od bazy Ghazni. W trakcie przemieszczania się kolumny z bazy Bagram do bazy Sharana została ona niespodziewanie ostrzelana. W kierunku konwoju wystrzelono dwa pociski RPG. Jeden z nich uszkodził poruszający się w składzie kolumny pojazd RECOVERY (wóz techniczny), a drugi uszkodził antenę na pojeździe HMMWV.
Na miejsce natychmiast udał się patrol z bazy Ghazni w celu zholowania uszkodzonego pojazdu RECOVERY. Cała kolumna bezpiecznie dotarła do FOB Ghazni.

Źródło: MON

Zwolniono 15 uprowadzonych żołnierzy


Związani z afgańskimi talibami bojownicy islamscy zwolnili w Pakistanie piętnastu żołnierzy, uprowadzonych przed trzema tygodniami.

Jak podano w Islamabadzie, żołnierze zostali przekazani władzom w Południowym Waziristanie, plemiennym rejonie na pograniczu z Afganistanem.
Żołnierze zostali uprowadzeni w czasie akcji armii na pograniczu w dniu 9 sierpnia. Miejscowi islamiści porwali wówczas 16 ludzi, jednego z nich kilka dni później zabito. Nagranie wideo z "egzekucji" przekazano władzom. Na filmie pokazano jak kilkunastoletni chłopiec ścina głowę porwanemu żołnierzowi.

Źródło: Rzeczpospolita

W ataku na meczet w Faludży zginęło 10 osób


10 osób zginęło w ataku samobójczym w meczecie w Faludży, na zachód od Bagdadu - poinformowała policja w Iraku.

Kamikadze opasany pasem wypełnionym ładunkami wybuchowymi wysadził się w powietrze wewnątrz świątyni w czasie modłów. Wśród ofiar zamachu jest miejscowy imam, zagorzały krytyk działalności Al-Kaidy w Iraku. Iraccy szyici obchodzili w poniedziałek jedno ze swych najważniejszych świąt, upamiętniające datę urodzin ostatniego z 12 szyickich imamów - Muhammada al-Mahdiego. Szyici wierzą, że Mahdi żyje w ukryciu i pewnego dnia powróci, aby na nowo ustanowić sprawiedliwość na świecie Zgodnie z ich wiarą zniknął on w 873 roku i powróci przynosząc zbawienie.

Źródło: Rzeczpospolita

Rekordowa produkcja opium w Afganistanie


Powierzchnia upraw maku, z którego uzyskuje się opium, przekroczyła w Afganistanie zeszłoroczny rekord. Wzrosła o 17 proc, do 193 tys. hektarów - wynika z raportu Biura ds. Narkotyków i Przestępczości (UNODC) działającego przy ONZ.

Afganistan odpowiada aż za 93 proc. światowej produkcji opium. W większości jest ono dalej przetwarzane na morfinę i heroinę. Produkcja rośnie bez przerwy od czasu obalenia afgańskiego reżimu talibów przez USA i ich sojuszników w 2001 roku. Pod koniec lat 90. talibowie niemal zlikwidowali afgański narkobiznes, wprowadzając surowe prawo koraniczne i karząc plantatorów śmiercią. Ale dziś sami uprawiają mak, bo dzięki niemu mają pieniądze na zakup broni i walkę z siłami koalicji. Uprawa maku jest dla wielu pozbawionych pracy mieszkańców podstawą utrzymania. Z narkobiznesu żyją tysiące osób. Rekordowe uprawy są możliwe dzięki odradzającemu się ruchowi talibskiemu i korupcji w rządzie. 80 proc. upraw maku przypada na kilka najbardziej niestabilnych prowincji przy granicy z Pakistanem. Sama prowincja Helmand, która jest centrum talibskiego powstania, wytwarza ponad połowę afgańskiego opium. Helmand stał się największym na świecie źródłem nielegalnych narkotyków. Prześcignął całe kraje, takie jak Kolumbia, gdzie produkuje się kokainę, Maroko (konopie indyjskie) i czy Birma (opium)- informuje UNODC. Większość produkowanej z opium heroiny trafia za granicę. Przynosi rządowi nielegalne dochody rzędu 3 miliardów dol. rocznie. Te pieniądze zasilają powstanie talibów i służą korumpowaniu urzędników. To z kolei pozwala dalej zwiększać powierzchnię uprawy. Według raportu sytuacja jest dramatyczna, ale nie beznadziejna. Kluczem do walki z uprawami jest stłumienie talibskiego powstania. W spokojniejszych rejonach kraju produkcja opium spada. Liczba prowincji wolnych od opium, głównie na północy i w centrum kraju, zwiększyła się w zeszłym roku z 6 do 13. Społeczność międzynarodowa przeznaczyła już prawie 100 milionów dol. na zwalczanie produkcji narkotyków w Afganistanie. - Jednak rząd wydał dopiero niecałe 3 proc. tej sumy - twierdzi dyrektor UNODC Antonio Maria Costa. -Afgańska produkcja narkotyków przekracza już o połowę światowy popyt - dodaje Costa. Spada też cena, jaką rolnicy otrzymują za surowiec - z 94 do 86 dol. za kilogram. Jednym z celów wojskowej misji w Afganistanie jest zwalczanie i przeciwdziałanie kartelom narkotykowym.

Źródło: TVN 24

poniedziałek, 27 sierpnia 2007

Zginęło trzech żołnierzy koalicji i dwóch afgańskich


Trzech żołnierzy sił międzynarodowych i dwóch wojskowych afgańskich zginęło w poniedziałek w zasadzce zorganizowanej przez talibów w prowincji Kunar na wschodzie Afganistanu - poinformował anonimowy przedstawiciel amerykańskiej armii.

Rzecznik prasowy sił koalicji, sierżant Dean Welch potwierdził, że siły międzynarodowe straciły "kilku żołnierzy", nie podał jednak żadnych szczegółów.
Siły międzynarodowe w Afganistanie przyjęły zasadę niepodawania narodowości poległych żołnierzy dopóki nie uczynią tego władze krajów, z których pochodzą ofiary.
Według Abdula Kajuma, szefa policji z dystryktu Ghaziabad, w której miał miejsce incydent, żołnierze zginęli w trakcie "gwałtownych starć z partyzantami". "W walkach zostali ranni także dwaj żołnierze amerykańscy i siedmiu żołnierzy afgańskich" - dodał.
Od weekendu w Afganistanie zginęło sześciu żołnierzy cudzoziemskich. W sumie od początku roku śmierć poniosło już 150 żołnierzy sił międzynarodowych.

Źródło: Rzeczpospolita

Ambasador USA: może być kolejna wojna światowa

Ambasador USA przy ONZ Zalmay Khalolzad

Niepokoje na Bliskim Wschodzie i w krajach cywilizacji islamskiej mogą doprowadzić do kolejnej wojny światowej - powiedział w wywiadzie dla poniedziałkowego wydania austriackiego dziennika "Die Presse" ambasador USA przy ONZ Zalmay Khalilzad.

Według Khalilzada, Bliski Wschód jest obecnie tak niespokojny, że może zaognić sytuację na świecie, tak jak Europa w pierwszej połowie XX wieku.
Bliski Wschód przechodzi teraz bardzo trudną fazą transformacji. Wzmacnia ona ekstremizmy i stwarza żyzną glebę dla terroryzmu - powiedział ambasador.
Europa była równie rozchwiana przez pewien czas. I niektóre z toczonych tam wojen stały się wojnami światowymi. Teraz Bliski Wschód i kraje cywilizacji islamskiej mają ten sam potencjał który może pochłonąć cały świat - uważa Khalilzad.
Zdaniem amerykańskiego dyplomaty, świat islamu mógłby ewentualnie dołączyć do głównego światowego nurtu, ale może to zająć dużo czasu. Zmiany zaczęły się tam późno. Nie ma też zgody, co do wspólnych koncepcji. Niektórzy są przekonani, że powinno się powrócić do czasów proroka Mahometa - dodał. Miną dziesięciolecia zanim zrozumieją, że mogą pozostać muzułmanami i jednocześnie dołączyć do świata rozwiniętego - powiedział ambasador.
Zalmay Khalilzad jest specjalistą od spraw Bliskiego Wschodu. W latach 2003-2005 był ambasadorem USA w Afganistanie, a w latach 2005-2007 ambasadorem w Iraku.

Źródło: Wirtualna Polska

Hezbollah ma więcej pocisków rakietowych niż przed zeszłoroczną wojną


Minister obrony Izraela Ehud Barak poinformował w poniedziałek, że Hezbollah w Libanie dysponuje teraz większą liczbą pocisków rakietowych niż przed wojną z Izraelem latem ubiegłego roku.

Rakiety są rozlokowane w pewnej odległości od granicy libańsko- izraelskiej, na północ od rzeki Litani, ale mogą dosięgnąć terytorium Izraela - powiedział Barak parlamentarnej komisji spraw zagranicznych i obrony. Jego słowa zrelacjonowali uczestnicy posiedzenia, które odbyło się przy drzwiach zamkniętych.
W czasie 34-dniowej wojny w 2006 roku Hezbollah odpalił w kierunku północnego Izraela prawie 4 tys. pocisków. Izraelska armia skierowała do Libanu oddziały powietrzne i lądowe.
Łącznie w konflikcie straciło życie 158 Izraelczyków - 119 żołnierzy i 39 cywilów. W Libanie zginęło ok. 1200 ludzi, w tym ok. 270 bojowników Hezbollahu.
Wojna zaczęła się 12 lipca od ataku bojówek Hezbollahu na izraelskich żołnierzy na pograniczu libańsko-izraelskim, podczas którego uprowadzono dwóch izraelskich żołnierzy i zabito siedmiu. W odwecie izraelskie lotnictwo rozpoczęło bombardowania celów w południowym Libanie, a piechota wdarła się na libańskie terytorium, by prowadzić pościg za porywaczami.

Źródło: Rzeczpospolita

Czterej amerykańscy żołnierzy zginęli na północy i zachodzie Iraku


Czterech amerykańskich żołnierzy zginęło w Iraku w walkach, jakie wybuchły w ciągu weekendu na północ i na zachód od Bagdadu - poinformowała amerykańska armia.

Dwóch żołnierzy z grupy operacyjnej Lightning zginęło od strzałów wroga w niedzielę w prowincji Salaheddin, której stolicą jest Tikrit.
W osobnym dokumencie poinformowano, że dwaj marines zginęli w osobnych incydentach w sobotę i w niedzielę w prowincji Anbar na zachodzie Iraku.
Oznacza to, że od marca 2003 roku w Iraku zginęło 3726 amerykańskich żołnierzy - podała agencja AFP, powołując się na dane Pentagonu.

Źródło: Rzeczpospolita

Polacy niedoinformowani ws. tarczy oraz misji w Iraku i Afganistanie


Zdecydowana większość Polaków uważa za niewystarczające informacje rządu dotyczące
planów rozmieszczenia na terenie kraju elementów amerykańskiej tarczy antyrakietowej.
Polacy czują się także niedoinformowani w sprawie misji naszych
wojsk w Iraku i Afganistanie - wynika z sondażu CBOS.
CBOS podkreśla, że zaledwie jeden na pięciu badanych
odpowiedział, że dostępne informacje co do zamierzeń rządu
dotyczących tarczy antyrakietowej oraz misji w Iraku i
Afganistanie, są wystarczające. 70 proc. respondentów (w przypadku
misji afgańskiej 73 proc.) jest przeciwnego zdania.
Niedosyt informacyjny najczęściej odczuwają ankietowani, którzy
określają swoje zainteresowanie polityką jako duże lub bardzo duże
(około 80 proc.).

Źródło: Rzeczpospolita

Zginął żołnierz ISAF


Żołnierz dowodzonych przez NATO Międzynarodowych Sił Wsparcia Bezpieczeństwa w Afganistanie (ISAF) zginął w zasadzce rebeliantów na wschodzie Afganistanu. Jest to już trzeci cudzoziemski żołnierz, który zginął w tym kraju w ciągu ostatnich trzech dni.

Żołnierz, którego narodowości nie podano, zginął, a jego kolega został ranny, gdy ich pojazd wpadł w zasadzkę - podała rzeczniczka ISAF, Christine Melson-Chung.
W niedzielę na patrolach zginęli dwaj żołnierze NATO w dwóch oddzielnych incydentach na wschodzie i na południu Afganistanu. Wiadomo, ze jedną z ofiar śmiertelnych był holenderski sierżant. Zginął on poszukując ładunków wybuchowych w prowincji Uruzgan, w wyniku eksplozji bomby domowej roboty.
W tym roku w Afganistanie zginęło już 147 cudzoziemskich żołnierzy, głównie w bezpośrednich walkach z talibami. W ubiegłym roku zginęło ich 190.

Źródło: Rzeczpospolita

Bombowce strategiczne latają bez broni nuklearnej

Rosyjski bombowiec strategiczny Tu-160 BlackJack

Rosyjskie bombowce strategiczne, które wznowiły na stałe loty poza granice Rosji, nie mają na pokładzie broni atomowej - poinformował dowódca rosyjskiego lotnictwa dalekiego zasięgu, generał Paweł Androsow.

Prezydent Władimir Putin powiedział 17 sierpnia, że w odpowiedzi na zagrożenie ze strony innych państw Rosja przywróciła na stałe, zaniechane w 1992 roku loty swojego lotnictwa strategicznego poza granice kraju.
Tego dnia z siedmiu rosyjskich baz lotniczych w różnych częściach kraju w powietrze wzniosło się 14 bombowców strategicznych wraz z samolotami wsparcia i cysternami.

Źródło: Rzeczpospolita

Zginęło dwóch żołnierzy NATO


Dwóch żołnierzy NATO zginęło w Afganistanie w dwóch oddzielnych incydentach na wschodzie i na południu kraju.

Obaj żołnierze zginęli w niedzielę na patrolach. Przedstawiciele NATO nie podali narodowości ofiar, jednak dowództwo kontyngentu holenderskiego poinformowało, że w wyniku wybuchu bomby na południu Afganistanu zginął holenderski żołnierz, a drugi został ranny.

Źródło: Rzeczpospolita

Nadzieja na porozumienie szyitów, sunnitów i Kurdów


Czołowi przywódcy szyiccy, sunniccy i kurdyjscy podpisali w niedzielę porozumienie, które ma szanse doprowadzić do pojednania narodowego.

W irackiej telewizji pokazali się wspólnie premier Nuri al Maliki - szyita, prezydent Dżalal Talabani -Kurd, wiceprezydenci Tarik al Haszimi - sunnita, i Adil Abd al Mahdi -szyita, oraz Masud Barzani, prezydent Kurdystanu.W irackiej telewizji pokazali się wspólnie premier Nuri al Maliki - szyita, prezydent Dżalal Talabani -Kurd, wiceprezydenci Tarik al Haszimi - sunnita, i Adil Abd al Mahdi -szyita, oraz Masud Barzani, prezydent Kurdystanu.Zgodzono się m.in. co do złagodzenia "debaasyfikacji", czyli ograniczeń nałożonych na byłych działaczy partii Baas kierowanej przez Saddama Husajna. Obecnie będą mogli brać udział w życiu politycznym i - jeśli nie popełnili żadnych przestępstw - wstępować do wojska. Liderzy skłóconych społeczności uzgodnili też, że w Iraku przeprowadzone zostaną wybory lokalne. Zrealizowane będzie również kluczowe żądanie sunnitów, czyli wypuszczenie części osób, które przetrzymywane są w aresztach bez sądów. Nie udało się natomiast ostatecznie uzgodnić nowej ustawy regulującej zasady wydobycia ropy, powstał jednak jej wstępny projekt. Premier Maliki ostro skrytykował wczoraj kwestionujących jego kompetencje polityków amerykańskich. Powiedział m.in., że senator Hillary Clinton i inni demokraci żądający jego dymisji powinni "przestać traktować Irak jak jedną ze swoich wiosek". Uznał też, że ostatnie amerykańskie operacje wojskowe w Iraku były "wielkimi pomyłkami".Za mniej więcej dwa tygodnie głównodowodzący w Iraku gen. David Petraeus i ambasador USA Ryan Crocker mają przedstawić w Waszyngtonie raport o sytuacji nad Eufratem i Tygrysem. Maliki zadeklarował, że nawet jeśli raport będzie krytyczny wobec jego rządu, nie zamierza zmieniać kierunku swych działań.

Źródło: Rzeczpospolita

Wenezuela kupi rosyjskie karabiny snajperskie


Prezydent Wenezueli Hugo Chavez poinformował w niedzielę, że zamierza kupić 5 tys. rosyjskich karabinów snajperskich typu Dragunov aby wzmocnić ochronę kraju, jednego z największych eksporterów ropy naftowej na świecie, przed ewentualną amerykańska inwazją.

Chavez, jeden z najbardziej antyamerykańsko nastawionych przywódców z Ameryki Południowej, wcześniej kupował już w Rosji samoloty, helikoptery i inną broń. W ub. r. zakupił m. in. 24 myśliwce Suchoj i 100 tys. karabinów Kałasznikow AK-103. Według źródeł, na które powołuje się Reuter, obecnie toczą się rozmowy na temat zakupu łodzi podwodnych.

Źródło: Rzeczpospolita